niedziela, 15 sierpnia 2010

KAWA

Stanowczo twierdzę ,że w Kobyłce i okolicy nie można się nigdzie napić dobrej kawy. Herbaty zresztą też. Nie mam na myśli własnego domu tylko jakiś miłe miejsce, gdzie można spokojnie usiąść n.p w antrakcie zakupów, albo umówić się z kimś na pogaduchy kiedy nie chce się człowiekowi sprzątać w domu. Nie ma, widać nie ma zapotrzebowania.
Na stacji benzynowej Orlen w Zielonce można sobie kupić chyba najlepszą w konkurencji kawa miejscową i pojechać dalej. No chyba, że ktoś lubi posiedzieć sobie na stacji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz